
Mexico City od pierwszych chwil robi ogromne wrażenie tym, jak niesamowicie miesza się tu historia z nowoczesnością. To właśnie tutaj najlepiej widać, jak współczesna metropolia wyrosła dosłownie na fundamentach dawnego imperium Azteków. Od bezcennych prekolumbijskich artefaktów, przez ruiny Templo Mayor i kolonialne pałace, a nad wszystkim górują szklane wieżowce współczesnej metropolii... My poznawaliśmy miasto w dwóch odsłonach – spacerując po historycznym centrum stolicy i podczas wizyty w słynnym Narodowym Muzeum Antropologicznym...

Pierwszy spacer po Mexico City zaczęliśmy od miejsca, które dla Meksykanów ma ogromne znaczenie – pomnika upamiętniającego założenie dawnego Tenochtitlánu, czyli azteckiej stolicy. To właśnie z tym miejscem związana jest legenda o orle siedzącym na kaktusie i pożerającym węża. Według wierzeń Aztekowie mieli założyć swoje miasto tam, gdzie zobaczą taki znak od boga Huitzilopochtli. Symbol ten do dziś znajduje się na fladze Meksyku. Kolejnym ciekawym miejscem na trasie był przepiękny Casa de los Azulejos, czyli słynny Dom Kafelków – zabytkowa kamienica pokryta tysiącami niebiesko-białych płytek. W środku działa restauracja, więc można nie tylko podziwiać architekturę, ale też usiąść na kawę lub smacznie zjeść w naprawdę wyjątkowym wnętrzu - polecamy!!! Idąc dalej do centrum trudno nie zauważyć kontrastów – pomiędzy zabytkowymi kolonialnymi kamienicami nagle wyrasta Torre Latinoamericana, jeden z najbardziej charakterystycznych wieżowców miasta. Przez lata był symbolem nowoczesnego Meksyku, a dodatkowo zasłynął tym, że przetrwał kilka silnych trzęsień ziemi. Największe wrażenie robi jednak okolica Zócalo, głównego placu stolicy. To miejsce doskonale pokazuje, jak wiele warstw ma historia tego miasta – tuż obok siebie stoją ruiny azteckiego Templo Mayor, ogromna kolonialna Katedra Metropolitalna i monumentalny Pałac Narodowy. Trudno o lepsze miejsce, żeby zobaczyć, jak przeszłość i teraźniejszość Meksyku przenikają się na każdym kroku. Do tego trafiliśmy do podczas ochodów Día de Muertos, więc centrum było pełne kolorowych dekoracji, kwiatów i ogromnych czaszek. Uliczni artyści i tancerze w strojach inspirowanych kulturą Azteków dodawali temu miejscu jeszcze więcej klimatu. Na koniec dnia dotarliśmy pod Monumento a la Revolución, a później także pod słynny Ángel de la Independencia, który został wzniesiony na początku XX wieku dla upamiętnienia walki o niepodległość Meksyku, a złocona figura skrzydlatej bogini zwycięstwa górująca nad aleją Paseo de la Reforma stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnego Mexico City.


Jeśli jest w Mexico City jedno muzeum, którego naprawdę nie warto pomijać, to bez wątpienia Narodowe Muzeum Antropologiczne. Nawet osoby, które zwykle nie przepadają za muzeami, powinny znaleźć dla niego czas – bo to miejsce bardziej przypomina podróż przez historię dawnych cywilizacji niż klasyczne zwiedzanie sal wystawowych. Już na przestronnym dziedzińcu czeka na zwiedzających monumentalna konstrukcja przypominającą gigantyczny betonowy parasol, spod którego spływa woda - to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli muzeum i tylko zapowiedź tego, co nas czeka w środku... Ekspozycja prowadzi przez historię najważniejszych prekolumbijskich cywilizacji Meksyku – Azteków, Majów, Olmeków, Tolteków i wielu innych ludów, które rozwijały się na tych terenach na długo przed przybyciem Hiszpanów. W kolejnych salach można zobaczyć monumentalne kamienne rzeźby, maski rytualne, ceramikę, biżuterię, broń oraz przedmioty codziennego użytku sprzed setek i tysięcy lat. Chyba najbardziej znanym z eksponatów w muzeum jest oczywiście słynny Kamień Słońca, często błędnie nazywany azteckim kalendarzem. Ten ogromny, misternie rzeźbiony monolit należy do najsłynniejszych artefaktów całego Meksyku i sam w sobie wart jest wizyty. Ogromne wrażenie zrobiła na nas także część poświęcona Majom, a zwłaszcza eksponaty związane z Wielkim Pakalem – legendarnym władcą miasta Palenque, które wcześniej odwiedziliśmy - zajrzyj TUTAJ. Jego bogato zdobiony grobowiec i jadeitowa maska pośmiertna dają pojęcie o potędze i kunszcie dawnej cywilizacji Majów. Ogromna skala ekspozycji sprawia, że bez problemu można spędzić tu kilka godzin - Narodowe Muzeum Antropologiczne nie bez powodu uchodzi za jedno z najlepszych muzeów archeologicznych na świecie...


A tak wyglądały pamiątki z tej podróży po rozpakowaniu w domu ;)

Meksykańska wyprawa była przygotowana i prowadzona przez Adventure Tess - polecamy!!!
Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!!
















