LA GOMERA - WYCIECZKA NA NAJBARDZIEJ ZIELONĄ WYSPĘ KANARÓW
Szczegóły
Odsłon: 107
⛴️ Nie trzeba lecieć na drugi koniec świata, żeby w ciągu jednego dnia znaleźć się w miejscu przypominającym scenerię z filmu fantasy. Wystarczy wsiąść na prom w Los Cristianos i po niespełna godzinie dopłynąć na La Gomerę – wyspę zielonych wąwozów, lasów pamiętających czasy trzeciorzędu i spektakularnych punktów widokowych. Niewielka La Gomera skrywa nie tylko niezwykłą przyrodę, ale również fascynującą historię – to właśnie stąd Krzysztof Kolumb rozpoczął ostatni etap swojej podróży przed przepłynięciem Atlantyku i odkryciem Nowego Świata.
Na La Gomerze byliśmy już ponad dwadzieścia lat temu, podczas naszej pierwszej podróży na Teneryfę. Tym razem postanowiliśmy sprawdzić, czy wyspa nadal ma ten sam niezwykły klimat, który zapamiętaliśmy z tamtej wizyty. Wycieczkę na La Gomerę kupiliśmy w jednym z lokalnych biur w Costa Adeje. Wczesnym rankiem bus odebrał nas spod hotelu i zawiózł do portu w Los Cristianos, skąd promem przepłynęliśmy na wyspę. Po dopłynięciu do San Sebastián czekał już autokar z lokalnym przewodnikiem, który przez cały dzień pokazywał najciekawsze miejsca na wyspie. Początkowo zastanawialiśmy się nad samodzielnym zwiedzaniem, jednak z perspektywy czasu uważamy, że w przypadku jednodniowego pobytu zorganizowana wycieczka była najlepszym rozwiązaniem. Choć La Gomera nie jest dużą wyspą, górskie drogi są niezwykle kręte, a przejazdy między atrakcjami zajmują znacznie więcej czasu, niż mogłoby się wydawać. Dzięki lokalnemu kierowcy i przewodnikowi mogliśmy w ciągu jednego dnia zobaczyć naprawdę wiele miejsc, nie martwiąc się o rozkłady promów, wynajem samochodu czy planowanie trasy. Już po pierwszych kilometrach okazało się, że na La Gomerze czas płynie zdecydowanie wolniej. Wyspa nadal zachwyca surowymi górami, wijącymi się drogami, wszechobecną zielenią i lasem Garajonay, który wygląda tak, jakby od tysięcy lat niewiele się w nim zmieniło. Choć podczas jednodniowej wycieczki nie da się poznać całej wyspy, można zobaczyć to, co na La Gomerze najpiękniejsze – rejs promem z Teneryfy, spektakularne punkty widokowe z panoramą Atlantyku i majestatycznym Teide na horyzoncie, skały wulkaniczne, tarasy uprawne, plantacje bananów i agawy, pokaz unikalnego języka gwizdanego - Silbo Gomero, a na końcu spacer uliczkami San Sebastián – miasta, z którego Krzysztof Kolumb wyruszył w ostatni etap swojej podróży przed przepłynięciem Atlantyku. Największe wrażenie po raz kolejny zrobił na nas Park Narodowy Garajonay. Wysoko w górach pogoda pokazała zupełnie inne oblicze wyspy. Było pochmurno, chłodno i mgliście, a wijące się między porośniętymi mchem drzewami ścieżki sprawiały wrażenie, jakby prowadziły przez las z baśni. Ciszę przerywał jedynie śpiew ptaków i szum wiatru w koronach drzew, a wszechobecna wilgoć dodawała temu miejscu tajemniczej atmosfery. Wystarczyło jednak zjechać kilkaset metrów niżej, w kierunku San Sebastián, by krajobraz zmienił się nie do poznania. Mgła została wysoko w górach, zza chmur wyjrzało słońce, a przed nami ponownie pojawiły się zielone doliny, plantacje i błękit Atlantyku. Jeszcze przed chwilą otulały nas chmury, a kilkanaście minut później spacerowaliśmy już w pełnym słońcu. To właśnie takie kontrasty sprawiają, że La Gomera zachwyca niemal na każdym kilometrze i mimo niewielkich rozmiarów potrafi zaskoczyć bardziej niż niejedna znacznie większa wyspa. Zapraszamy na jednodniową wycieczkę po jednej z najbardziej niezwykłych wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich. 🌿🌋
Jak odbierasz ten artykuł?
Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!!
W połowie sierpnia w Bytowie na Kaszubach wzięliśmy udział w pikniku kolejowo drezynowym. Było o historii kolei w Bytowie, przejażdżki i wyścigi drezyn, pojawiły się także drezyny spalinowe, a na zakończenie koncert Michała Jurkiewicza :) W efekcie byliśmy także na wycieczce drezynowej, ale o tym
Foczki upodobały sobie małą, piaszczystą wysepkę w ujściu Przekopu Wisły - to fajna wycieczka dla mieszkańców Gdańska i nie tylko - warto zobaczyć foki w ich naturalnym środowisku! Był naprawdę ostry foczing ;)
Świeradów Zdrój i jego atrakcje - czyli ferie w Górach Izerskich. Były narty biegowe na hali Izerskiej i zjazdowe na Izerskim Stogu, wieże widokowe i ścieżka w chmurach, a nawet kopalnia jednak na pewno zawsze będziemy pamiętać, że w ich trakcie 24 lutego rozpoczęła się
Erem Świętego Bartłomieja to najstarsza ze wszystkich kaplica w katalońskich górach Montsant. Powsta…
ILECIMYDALEJ NA FLIGHTRADAR24 ✈️
ŚWIAT ZAGLĄDA NA NASZ BLOG 🌍
We use cookies
Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.