Alam Kuh

Alam Kuh o wysokości 4850m n.p.m. to drugi co do wysokości szczyt Iranu (po Damavand) położony w górach Alborz. Po aklimatyzacji na Tochal wyruszyliśmy na dwudniową wyprawę na popularni niegdyś wśród polskich wspinaczy szczyt. Z wierzchołka naprawdę widać morze Kaspijskie :)




ALAM KUH - DRUGI SZCZYT IRANU

DZIEŃ 1

Mapa Alam Kuh
Mapa graficzna Alam Kuh

Z Teheranu wyjechaliśmy około dziesiątej - trzeba było jeszcze odespać wczorajszy późny powrót z Kashan i okolic. Odległość wydaje się niewielka, ale droga jest prawdziwie alpejska (to podobno jedna z najładniejszych dróg w Iranie) - wspinaliśmy się z zjeżdżaliśmy serpentynami, było też sporo tuneli. Trasa z Teheranu do Marzanabad, a następnie Kelardasht zajęła na do godzin popołudniowych tak, że przed hotelem górskim (prowadzonym przez Irańska Federację Górską) w wiosce Vandarbon byliśmy około 16-tej. Tutaj wpłaciłem 30USD za wymagany dla obcokrajowców permit, a około 17-tej przyjechał po nas jeep aby wywieźć nas doliną Khoramdasth na początek trasy trekingowej. Stąd rozpoczęliśmy wspinaczkę na położona na ok. 3700m halę Hesarchal. Tutaj już w ciemnościach rozbijamy obóz obok namiotu samotnego irańskiego wspinacza. Jeszcze szybka kolacja i kładziemy się spać - jutro przed świtem wyruszamy na szczyt :)

 Film: Droga z Teheranu do Marzanabadu

DZIEŃ 2

Alam Kuh
Widok z podejścia na Alam Kuh

Masyw Alam Kuh był do roku 1979 czyli powstania Islamskiej Republiki Iranu, bardzo popularny wśród polskich alpinistów. Polskie wyprawy wspinaczkowe wytyczyły tam wiele nowych dróg, m. in.  na 500- metrowej północnej ścianie Alam Kuh. Można o tym przeczytać w kilku numerach "Taternika" z lat 70, a także na stronach polskich klubów wysokogórskich. W masyw ten przybywały też wyprawy o charakterze turystycznym - między innymi z SKPG Kraków czy SKPB Warszawa.
Nasza zaś persko polska wyprawa wyruszyła przed świtem po szybkim śniadaniu :) Poranek tak jak wieczór był zimny ze względu na wiatr mimo, że temperatura nie spadła poniżej zera. W promieniach wschodzącego słońca wychodziliśmy z doliny ponad halę. Najpierw wspięliśmy się na liczący 4580m szczyt Marjikesh, następnie chcieliśmy iść granią ale "nie puściła" i zeszliśmy nieco poniżej do widocznej ścieżki, która zaprowadziła nas na szczyt. Persko polski zespół w składzie Safar, Mehdi i ja zdobył wierzchołek Alam Kuh 23 września 2015. Widoki ze szczytu były przepiękne - łącznie z niebieskim, lekko zamglonym morzem Kaspijskim. Ze szczytu schodziliśmy już inną drogą prowadzącą ostro w dół widoczną ścieżką omijając inne szczyty. Późnym popołudniem dotarliśmy do obozu, który zwinęliśmy po krótkim odpoczynku i ruszyliśmy dalej w dół doliny Khoramdasth - nasz jeep na nas czekał i zwiózł nas do wioski :) W Teheranie byliśmy z powrotem bardzo późnym wieczorem. Podczas tego dwudniowego trekkingu samotny Irańczyk i my byliśmy jedynymi wspinaczami na Alam Kuh - wrażenie niesamowite po europejskim tłoku... 

Źródło: goryonline.com


 Film: Na szczycie Alam Kuh :)

Mapa masywu Alam Kuh

من دوستان ایرانی متشکرم!

Pomorski Inżynier 4/2017

 

 

W konkursie fotograficznym miesięcznika "Pomorski Inżynier" nr 4/2017 opublikowano fotografię z gór Elburs w Iranie. To panorama z widokiem na szczyt Azad Kuh o wysokości 4355m n.p.m. Kliknij na okładkę ;)



  
 
 

Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!! 

buycoffeeto btn primary