Horton Plains

Okazało się, że koniec świata znajduje się na Sri Lance - w Parku Narodowym Horton Plains... Jakby tego było mało to końce świata są dwa - mały (Little World's End) i duży (Great World's End). Byliśmy na obu i w każdym razie można stamtąd wrócić... :)


 


NUWARA ELIYA - MAŁA ANGLIA

Nuwara Eliya to niewielkie miasto położone wśród wzgórz pokrytych plantacjami herbaty. Nosi ono przydomek "Mała Anglia" ponieważ zostało założone przez brytyjskich kolonistów na wzór angielskiej wsi. Znajdziecie tutaj pola golfowe i sporo budynków o typowej dla brytyjczyków architekturze - np. pocztę :) Jest to najwyżej położone miasto na Sri lance - leży ono na wysokości 1900m n.p.m. i musicie się przygotować na temperatury bliższe polskiemu latu - zimne poranki i wieczory. Ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne - tj. optymalną temperaturę, wokół miasta uprawia się warzywa, które znamy z naszych pól i ogrodów. My do Nuwara Eliya jechaliśmy przez wzgórza pełne plantacji herbaty zatrzymując się i przyglądając jej zbiorom, a przy okazji nabyliśmy jej sporo. Miło będzie powspominać Sri Lankę w domu przy kubku cejlońskiej herbaty :) Zatrzymalismy się także przy widocznych z drogi wodospadach Devon oraz St. Claire. W Nuwara Eliya zatrzymaliśmy się w hotelu Haddon Hill, skąd następnego dnia wyruszylismy na równiny Hortona...

  RÓWNINY HORTONA - NA KONIEC ŚWIATA

Nie mogliśmy się powstrzymać aby nie zobaczyć i sprawdzić jak wygląda ten Końca Świata - znajduje się on w Parku Narodowym Równin Hortona (Horton Plains). Tego miejsca na Sri Lance nie można ominąć - to olbrzymi płaskowyż położony na wysokości około 2200m w centralnej części Sri Lanki. Horton Plains słynie z  kapryśnej pogody, częstych opadów deszczu, gęstych mgieł i przenikliwego wiatru. Ale szczęściarze, którzy trafią na pogodę mogą podziwiać niesamowite krajobrazy! Dlatego z Nuwara Eliya wystartowaliśmy około 5.30 (śniadanie przygotowano nam w formie prowiantu) i vanem ruszyliśmy do Parku. Droga zajęła nam około 1,5 godziny, po drodze minęliśmy najwyżej położoną na wyspie wioskę i stację kolejową, był także jeden fotostop na wschód słońca. Chwilę zajął zakup biletów wstępu, a po wjechaniu na teren parku nasz samochód dowiózł nas na parking położony około 5 kilometrów od granicy parku. Przed wejściem na szlak przeszliśmy szczegółową kontrolę (to nas naprawdę zaskoczyło) -  wyjmowaliśmy wszystko z plecaków, nie można było ze sobą zabrać niczego co byłoby zapakowane w plastik albo folię - dozwolona była jedynie butelka z wodą. Dron także został oddany na przechowanie naszemu kierowcy...  Od punktu kontroli szlak prowadzi nas do rozwidlenia - nasz kierowca doradził nam aby pójść w prawo zaczynając od wodospadu Bakera - podobno trasa pokonywana w tą stronę jest łagodniejsza i ma mniej podejść :) - tak naprawdę to ta sama trasa bo to pętla. Ranek był dość zimny, ale z czasem robiło się coraz cieplej,  Trasa ma około 8 km i nie jest trudna - polne ścieżki i trochę skały wśród łak i lasów deszczowych mijając bambusy, rododendrony czy też gigantyczne paprocie. Cały czas wędrowaliśmy na wysokości od 2100 do 2300 m n.p.m., a krajobraz płaskowyżu - takiego na  Sri Lance się nie spodziewaliśmy. Dotarliśmy do wodospadu Bakera - nazwanego na cześć brytyjskiego podróżnika Samuela Bakera. Samo zejście do wodospadu jest krótkie ale strome - dochodzi się do platformy widokowej na której bywa tłoczno... Byliśmy tam dosyć wcześnie i wodospad niestety był jeszcze schowany w cieniu - ale czas gonił aby zdążyć na Koniec Świata przed chmurami... Od wodospadu Baker's Falls ruszyliśmy więc dalej, no i doszliśmy. Koniec Świata robi wrażenie - przepastny wąwóz o głębokości 870m. Przy dobrej pogodzie można podziwiać leżący pod stopami kanion, a przy dobrej przejrzystości powietrza podobno widać nawet oddalony o około 80 km ocean indyjski! Po obfotografowaniu widoków na Końcu Świata założyliśmy skrzynkę opencaching OP8S2D - zapraszamy do szukania :) Tak - i to był duży Koniec Świata i okazało się, że jest tutaj drugi - mały Koniec Świata! Znajduje się on w odległości około 0,5km od tego "dużego", a szlak prowadzi przez deszczowy las. Z małego Końca Świata jest także wspaniały widok na kanion, a przepaść sięga do 270m. Pogoda nam cały czas sprzyjała - pozostało jeszcze wrócić do skrzyżowania szlaków i zamknąć pętlę - w drodze towarzyszyło nam kilka małpek i jakieś lokalne wiewiórki :) Mieliśmy sporo szczęścia, ponieważ zimno i zachmurzenie pojawiło się w momencie gdy wróciliśmy do czekającego na nas na parkingu naszego vana.

FILM: NA KOŃCU ŚWIATA - HORTON PLAINS

HINDUISTYCZNA ŚWIĄTYNIA SITA

Zajrzeliśmy tutaj wracając z Nuwara Eliya - to miejsce święte, ważne i historyczne hinduizmu. Nawiązuje ono do indyskiego eposu Ramajana, gdzie demon Rawana to czarny charakter, który podstępnie zagarnął tron Lanki i porwał Sitę, żonę Ramy na wyspe Cejlon właśnie... To właśnie podobno tutaj demon Rawana więził Sitę i w pobliskim potoku mozna zobaczyć jego ślady w skale. Światynia jest podobno stara, ale świeżo odmalowana... Dla nas z pewnością była egzotyczna :) jest ona położona w wiosce Seetha Eliya około 5km od Nuwara Eliya.

Naszą wycieczkę po Sri lance przygotowało Ocean View Tours z Negombo - polecamy!

Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!! 

buycoffeeto btn primary