
Puerto Plata to dla wielu przede wszystkim kolorowe uliczki, karaibski luz, wszechobecne palmy i ten wyjątkowy klimat dominikańskiego miasta, w którym historia miesza się z wakacyjną atmosferą. To właśnie tutaj można jednego dnia spacerować po kolorowym centrum miasta, odkrywać jego historyczne zakątki, a chwilę później ruszyć na prawdziwie przygodową wyprawę do słynnych wodospadów Damajagua – jednej z najbardziej widowiskowych atrakcji regionu znanej z naturalnych zjeżdżalni i kąpieli wśród tropikalnej przyrody...
PUERTO PLATA - LA NOVIA DEL ATLANTICO
Puerto Plata przywitała nas atmosferą prawdziwego karaibskiego miasta z historią 🌴 – takiego, które zamiast wieżowców oferuje kolorowe kolonialne kamienice, palmy i nadmorski luz. To trzecie co do wielkości miasto Dominikany, choć bardziej przypomina kameralny portowy kurort niż wielką metropolię. Swoją nazwę – Srebrny Port – zawdzięcza Krzysztofowi Kolumbowi, który po dotarciu tutaj w 1493 roku zachwycił się srebrzystym blaskiem wybrzeża i pobliskiej góry Isabel de Torres. Choć pierwsza osada powstała tu już w 1502 roku, jej historia była burzliwa – miasto zniszczono po tym, jak stało się centrum nielegalnego handlu. Puerto Plata odrodziła się dopiero w XVIII wieku i z czasem wyrosła na ważny port handlowy oraz ośrodek uprawy tytoniu i wydobycia bursztynu. Dziś mieszkańcy z dumą nazywają ją La Novia del Atlántico – Dziewczyną Atlantyku. Sercem miasta jest Plaza Independencia – główny plac otoczony palmami i piękną kolonialno-wiktoriańską zabudową, przy którym stoi charakterystyczna Katedra św. Filipa Apostoła. To właśnie tutaj najlepiej poczuć klimat miasta i zobaczyć codzienne życie mieszkańców. Za trzymaliśmy się nieopodal w hoteliku Kevin, a kilka kroków dalej znajduje się słynna cukiernia 🍦Heladería Mariposa, idealna na chwilę ochłody w dominikańskim upale i pyszną kawę, a następnie jedna z najbardziej fotogenicznych atrakcji miasta – kolorowa ☂️ Umbrella Street (Calle de las Sombrillas), czyli uliczka przykryta setkami wiszących parasolek. Warto zajrzeć także do Muzeum Bursztynu, mieszczącego się w pięknej wiktoriańskiej kamienicy w centrum miasta. Puerto Plata od wieków słynie z jednych z najcenniejszych złóż bursztynu na świecie – dominikański bursztyn jest wyjątkowo ceniony za swoją przejrzystość, intensywne barwy, a przede wszystkim za liczne inkluzje, czyli zatopione przed milionami lat owady, liście czy fragmenty roślin. Symbolem muzeum jest jaszczurka zatopiona w bursztynie – jeden z najbardziej spektakularnych przykładów dominikańskich inkluzji, które rozsławiły tutejszy bursztyn na całym świecie. To właśnie tutaj można zobaczyć niezwykłe okazy przypominające sceny rodem z Parku Jurajskiego i przekonać się, dlaczego dominikański bursztyn uchodzi za jeden z najpiękniejszych na świecie. Na koniec warto skierować się w stronę morza, gdzie od XVI wieku wejścia do zatoki strzeże Fort San Felipe – jedna z najstarszych fortec na Karaibach, zbudowana przez Hiszpanów do obrony przed piratami i korsarzami. Obok rozciąga się nadmorski deptak, amfiteatr i punkt widokowy na zatokę oraz nowoczesny port Taíno Bay, do którego niemal codziennie wpływają gigantyczne wycieczkowce 🚢. Widok tych pływających miast kontrastujących z historyczną zabudową Puerto Plata robi naprawdę ogromne wrażenie.



WODOSPADY DAMAJAGUA - ADRENALINA W SERCU DOMINIKAŃSKEJ DŻUNGLI...
Jeśli szukacie jednej z najbardziej emocjonujących atrakcji w okolicach Puerto Plata, wodospady Damajagua to miejsce, którego nie można pominąć. Ukryte w tropikalnym lesie naturalne kaniony, turkusowe baseny i skalne zjeżdżalnie tworzą prawdziwy wodny park rozrywki stworzony przez naturę - samo miejsce zachwyca od pierwszego spojrzenia – tropikalna zieleń, skalne ściany kanionu i niesamowicie turkusowa woda tworzą klimat jak z filmu. Przygodę zaczęliśmy się od krótkiego trekkingu przez dżunglę, po którym rusza się w dół rzeki i wtedy zaczęła się prawdziwa zabawa - skoki do naturalnych basenów, zjazdy po skalnych ślizgawkach i przepływanie przez wąskie kaniony ze spienioną, turkusową wodą dookoła. Emocji było mnóstwo — trochę adrenaliny, trochę śmiechu i momentami lekkie czy na pewno chcę skakać?! 😄 Co najlepsze, na to wyzwanie zdecydowała się nawet Fonia, mimo że nie umie pływać! W kamizelce ratunkowej, z odrobiną stresu, ale też z ogromną determinacją pokonała całą trasę — i później sama przyznała, że było świetnie ;) Najlepsze w tym miejscu jest to, że czujesz się jak w naturalnym aquaparku ukrytym w środku dżungli. Piękne widoki, świetna atmosfera i masa frajdy — zdecydowanie jedno z tych miejsc, które na Dominikanie trzeba przeżyć, a nie tylko zobaczyć. Jeśli lubicie aktywne atrakcje, wodospady Damajagua to absolutny must-see!



Podczas tej wyprawy dotarliśmy późnej na najwyższy na karaibski szczyt Pico Duarte o wysokości 3087m n.p.m., a naszą wyprawę na Karaibach zaplanował, przygotował i poprowadził Krzysztof Lisowski z Opola :)
Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!!
















