
My, Tatry i wspinaczka na położony w dolinie Rybiego Potoku powyżej południowo-zachodniego brzegu Morskiego Oka szczyt Mnicha 2068m n.p.m. Pierwszego wejścia na szczyt dokonali Jan Gwalbert Pawlikowski i Maciej Sieczka w 1879 lub 1880 roku i było to na tyle przełomowe wydarzenie, że uważa się je za początek historii taternictwa...

Zaplanowaliśmy weekend w Tatrach z planowanym na niedzielę wejściem na Mnicha - chyba najbardziej charakterystyczny tatrzański szczyt. A że w sobotę dotarliśmy do Zakopanego dosyć późno trzeba było jakoś ten czas zaplanować - wyruszyliśmy więc na szczyt Gęsiej Szyi 1489m n.p.m. (Toporowa Cyrhla). Najpierw busem z Zakopanego na Wierch Poroniec skąd zielonym szlakiem przez Goły Wierch weszliśmy na Rusinową Polanę położoną na 1210m n.p.m. Przy pięknej pogodzie widoki z Rusinowej były jak zawsze wspaniałe :) - stąd po zasłużonej przerwie wyruszyliśmy górę na Gęsią Szyję skąd podziwialiśmy widoki ze skałek na szczycie... Dawniej nazwa Gęsia Szyja dotyczyła tylko wąskiego i wygiętego upłazu na wschodnim grzbiecie, od strony Rusinowej Polany - dzisiaj nazywamy tak cały masyw. Z Gęsiej Szyi zeszliśmy na Rówień Waksmundzką, która oddziela Gęsią Szyję od masywu Koszystej by stamtąd czerwonym szlakiem zejść do Roztoki, a następnie na Palenicę Białczańską. Trasa akurat na aklimatyzację w górach po nocnej podróży pociągiem ;) Późnym popołudniem via Zakopane dotarliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej, a jutro wczesnym rankiem czekała nas pobudka - ruszamy na Mnicha :)




Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów w naszych Tatrach jest bez wątpienia Mnich o wysokości 2068 m n.p.m. - miłośnikom Tatr nie trzeba go przedstawiać. Ostra i samotna turnia – wyrasta znad brzegu 675-metrowej wysokości charakterystyczną sylwetką z Doliny Rybiego Potoku w okolicach Morskiego Oka. Istnieje również Zadni Mnich, Żabi i Roztocki. Mnicha znajdziemy również w skałach, ale jakoś ten tatrzański Mnich jest najbardziej znany… Pierwszego wejścia na szczyt dokonali Jan Gwalbert Pawlikowski i Maciej Sieczka a było to w 1879 lub 1880 roku - wielu znawców uważa to wydarzenie za początek historii taternictwa. Od zawsze respekt budziła jego północno-wschodnia ściana, niemalże pionowo opadająca w dół na około 250 m - padła dopiero w 1942 roku...
A tak o Mnichu pisał w swoim wierszu w 1928 roku Kazimerz Andrzej Jaworski (fragment):
Mnich – ale nie cichy braciszek.
Modli się – ale nie z pokorą.
Mgła siwa się nad nim kołysze,
wiatr pod nim ugina bory.
Jak powstał skalny Mnich – otóż według legendy w Czerwonym Klasztorze, znajdującym się w słowackich Pieninach, żył niegdyś pewien zakonnik o imieniu Cyprian, który zapragnął latać jak ptaki. Zakonnik ten istniał naprawdę i żył w latach 1724 – 1775 (faktycznie nazywał się Frantz Ignatz Jasdrike). Ukończył studia medyczne, był lekarzem, aptekarzem, pasjonatem botaniki. Chciał spełnić swoje marzenia, a i zaimponować kobiecie - zbudował więc machinę latającą i wyruszył ze szczytu Trzech Koron nad Morskie Oko. Po tym locie Bóg postanowił go ukarać za igranie z siłami natury. Zginął od uderzenia piorunem po śmierci zamieniając się w skałę, która do dziś stoi nad brzegiem Morskiego Oka i przypomina zakapturzonego mnicha…
Na szczyt Mnicha nie prowadzi żaden znakowany szlak, a my wybraliśmy się tam z doświadczonym przewodnikiem - Paweł Orawiec (razemwgory.pl – polecamy!!!). Wystartowaliśmy wczesnym ankiem z Palenicy Białczańskiej, a poprowadził nas „Drogą przez Płytę”, którą weszli na górę pierwsi zdobywcy. Wszystko dopisało - i pogoda, i kondycja, i humory, a widoki ze szczytu niezapominane :) Już podczas naszego zejścia w dół pojawił się nad nami śmigłowiec TOPR - na Mnichu doszło do wypadku taternickiego, na wschodniej ścianie Mnicha - z wysokości spadł wspinacz i zatrzymał się na półce skalnej w jaskini Studnia w Mnichu. To mająca trzy otwory jaskinia, której przebieg miejscami opada pionowo w dół, ma kilka poziomów, a jej całkowita głębokość to ponad 23 m. Ratownicy TOPR przy pomocy technik linowych wydobyli taternika na powierzchnię. "Góry zawsze będą potężniejsze niż my" - warto o tym pamiętać...





Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!!
















