
Listopadowy wypad w Bieszczady - było pusto, mgliście i spokojnie - byliśmy jedynymi gośćmi w bacówce Pod małą Rawką, Chatce Puchatka na Połoninie Wetlińskiej i Bacówce Jaworzec, a jedyne co spotkaliśmy na szlaku to ślady niedźwiedzia...
Ustrzyki Górne » Tarnica » Ustrzyki Górne » Wielka Rawka » Bacówka pod Małą Rawką » Połonina Caryńska » Berehy Górne » Schronisko Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej » Przełęcz Orłowicza » Bacówka Jaworzec » Kalnica

Tarnica

Wielka Rawka
Postscriptum - Schronisko Kremenaros w Ustrzykach zastaliśmy nieczynne (zresztą podobno to tylko piwiarnia), zaś nocleg u Lacha nie okazał się godny polecenia... (to też tylko piwiarnia), po za tym dojechać w Bieszczady z Wybrzeża po sezonie to katorga! Już po powrocie dowiedzieliśmy się, że na Jaworcu nastąpiła zmiana gospodarza (przetarg...) - link do poprzedniej ekipy jest TUTAJ
Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!!

















