Turystyczna Włóczęga ARKUN

W dniach 19–22 czerwca 2025 odbyła się VIII edycja rajdu Turystyczna Włóczęga ARKUN, zorganizowana w Lubni w gminie Brusy. Przez cztery dni uczestnicy wędrowali pieszymi trasami prowadzącymi przez lasy i malownicze dukty Borów Tucholskich, mijając po drodze rzeki i jeziora, wchodząc na wieże widokowe (tam gdzie się dało...), z których rozciągały się piękne panoramy okolicy. Były nawet kamienne kręgi Gotów w Leśnie – jedno z najbardziej tajemniczych miejsc regionu. Każdy dzień przynosił nowe kilometry, widoki i nowe historie...

 

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Turystyczna Włóczęga ARKUN to coroczna impreza turystyczna organizowana przez Fundację ARKUN oraz partnerów (m.in. PTTK i lokalne samorządy), która łączy w sobie piesze wędrówki, wycieczki rowerowe i biwakowanie w naturze, a odbywa się w różnych częściach Pomorza. W 2025 roku impreza miała swoją edycję w dniach 19–22 czerwca w Lubni (gmina Brusy), gdzie uczestnicy przemierzali szlaki piesze i rowerowe.
Pierwszego dnia włóczęgi wyruszyliśmy z bazy rajdu w Lubni w kierunku Jeziora Kły -  przez malownicze lasy i pola dotarliśmy do kameralnego akweny wodnego w Borach Tucholskich, gdzie zrobiliśmy pierwszy krótki odpoczynek. Następnie wędrowaliśmy w stronę Wiela nad jeziorem Wielewskim by dotrzeć do Kalwarii Wielewskiej – zespołu kaplic na wzgórzach, który oferuje nie tylko historyczne wrażenia, ale też widoki na okoliczne jeziora i pola. W Wielu trafił się otwarty bar była więc okazja na szybki posiłek. Kolejnym etapem była wieża widokowa w Przytarni (tego w pierwotnym planie nie było, ale trochę wydłużyliśmy trasę) - z wieży roztacza się szeroka panorama Borów Tucholskich i Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Stąd zaczęliśmy się cofać przez kolorowe pola w widokiem na kościół w Wielu w kierunku Piątkowej - niewielkiej osady wśród lasów. Następnie dotarliśmy nad jezioro Skąpe - to wydłużone jezioro rynnowe o długości kilku kilometrów, ukształtowane w okresie ostatniego zlodowacenia. Ostatni odcinek zaprowadził nas z powrotem do Lubni. Cała trasa w wydłużonej przez nas wersji miała ponad 20 kilometrów, a na szlaku były jeziora, leśne dukty, panoramy, wieża widokowa oraz historyczna Kalwaria Wielewska.

Drugiego dnia włóczęgi w planie były położone na terenie Zaborskiego parku Krajobrazowego kamienne kręgi w Leśnie - Jest to wielokulturowe cmentarzysko funkcjonujące od epoki brązu po okres wpływów rzymskich. Najbardziej charakterystyczne elementy stanowiska — kurhany otoczone kręgami kamiennymi — wiązane są z kulturą wielbarską, utożsamianą z Gotami, którzy pojawili się na tym terenie w I–II wieku n.e. Miejsce było znane już w XIX wieku i wzmiankowane przez badaczy niemieckich jeszcze przed II wojną światową, jednak systematyczne badania archeologiczne rozpoczęto dopiero w 1975 roku, kiedy zespół archeologów z Uniwersytetu Łódzkiego odsłonił kilkanaście kurhanów, kamienne kręgi, groby skrzynkowe oraz liczne pochówki ciałopalne i szkieletowe. Kilka fotek i ruszyliśmy dalej - trasa tego dnia miała być krótsza, ale my postanowiliśmy ją wydłużyć i najpierw ruszyliśmy leśnymi duktami do mostu na rzece Młosina, a następnie alej przez las mijając po drodze zielony Szlak Zaborski do wieży obserwacyjnej na Zielonej Górze. Mieliśmy cichą nadzieję, że będzie to kolejna wieża widokowa, jednak okazała się ona leśną wieżą obserwacyjną z systemem kamer do wykrywania pożarów lasu. Po krótkim odpoczynku polami i lasami, a potem Szlakiem Zaborskim dotarliśmy do centrum Leśna gdzie znajduje się kościół Podwyższenia Krzyża Świętego - należy on do najcenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej w północnej Polsce! Pierwsze wzmianki o istnieniu kościoła w Leśnie pochodzą z 1534 roku i dotyczą jeszcze wcześniejszej, drewnianej świątyni pod wezwaniem Św. Katarzyny. Obecna świątynia powstawała etapami w XVII wieku, a jej budowę rozpoczęto około 1634 roku. Szczególną rolę w jej historii odegrała królowa Maria Ludwika Gonzaga, żona króla Władysława IV, która była fundatorką kościoła - to jej wsparcie pozwoliło na realizację ambitnego projektu wyróżniającego się na tle wiejskich kościołów Pomorza. Świątynia jest trójnawowa, a nad bryłą dominuje smukła, wysoka wieża, zwężająca się ku górze, zwieńczona izbicą i ostrosłupowym hełmem, a całość pokryta jest gontem. Warto dodać, że spiczasta dzwonnica jest najwyższą w Polsce budowlą drewnianą - ma 32m. Kościół szczególnie pięknie prezentuje się z pomostu na jeziorze Leśno Dolne, który jest świetnym miejscem na postój ;) W Leśnie natknęliśmy się jeszcze na ślad tragedii z II wojny światowej - znajduje się tam tablica upamiętniająca zbrodnię dokonaną w 1945 roku przez hitlerowskich okupantów na 64 kobietach pochodzenia żydowskiego. Kobiety te przed śmiercią były one wykorzystywane do pracy przymusowej na pobliskich torach kolejowych - zostały rozstrzelane w miejscu gdzie dzisiaj stoi tablica, a ich ciała spalono wraz z budynkiem gospodarczym...

Mapa cmentarzyska w Leśnie

Trzeci dzień mieliśmy zacząć od przejazdu pociągiem do Męcikału - staliśmy i czekaliśmy na peronie w Lubni, ale pociągu nie było widać. Próby ustalenia gdzie zaginiony pociąg zniknął spełzły na niczym, więc po ponad półgodzinnym oczekiwaniu my zdecydowaliśmy się na jazdę samochodem, a część grupy dalej oczekiwała na kolej. Przed Męcikałem skręciliśmy w kierunku Czernicy nad jeziorem Kosobudno - tam zostawiliśmy samochody i ruszyliśmy leśną drogą wzdłuż jeziora Dybrzyk szlakiem żółtym Kaszubskiej Marszruty. W Drzewiczu przeszliśmy mostem nad przesmykiem pomiędzy jeziorami Łąckie i Dybrzyk - dalej wracaliśmy drugą stroną jeziora wkraczając na niebieski Szlak Brdy. Wędrując przez Park Narodowy Bory Tucholskie dotarliśmy znowu do jeziora Kosobudno, po drodze spotykając się z resztą grupy, która dojechała pociągiem, a potem już wspólnie wzdłuż Brdy do stalowego mostu kolejowego w Męcikale - pochodzący z przełomu XIX i XX wieku most to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na wodnym szlaku Brdy. Nad Brdę przeszliśmy mostem kolejowym (oczywiście nielegalnie) i dalej wzdłuż torów kolejowych do drogi na Czernicę. Zakończeniem był obiad w Restauracji Młyn w Czernicy - potem rozjechaliśmy się do domów - do następnego razu!

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Turystyczna Włóczęga ARKUN

Spodobał Ci się artykuł - nasza strona jest niekomercyjna i jak na razie jesteśmy jej jedynymi sponsorami ;) Ale możesz wesprzeć nas w prowadzeniu bloga stawiając symboliczną kawę i będzie miejsce na serwerze na kolejne fotki i teksty :) DZIĘKUJEMY!!! 

buycoffeeto btn primary