Polish English Persian Russian Spanish Turkish

Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

Red Canion

Region Priorat swoją nazwę zapewne zawdzięcza klasztorowi kartuzów Santa Maria d'Escaladei - Prior to przeor. Dzisiaj z dawnej kartuzji pozostały tylko ruiny, ale niegdyś to cały region należał do Zakonu i tutaj zaczęła się jego historia...


 

Red Canion

Zgodnie z legendą Król Alfons Wstydliwy wysłał dwóch rycerzy aby znaleźli na jego ziemiach idealne miejsce dla Zakonu Kartuzów z Prowansji, by mogli osiedlić się w Katalonii. Gdy dotarli do podnóża pasma górskiego Montsant, zostali zaskoczeni pięknem tego obszaru i zapytali o to pasterza. Pasterz powiedział im o nadprzyrodzonym wydarzeniu, które miało miejsce w środkowej części doliny już dawno temu, a mianowicie z najwyższej sosny pojawiły się schody i anioły wspięły się po tych schodach do nieba. Rycerze opowiedzieli królowi tę historię, a on zaoferował region Zakonowi. Kartuzi zbudowali ołtarz poświęcony Marii w miejscu, gdzie było drzewo. Klasztor powstał w 1194 roku tuz po odzyskaniu tych ziem spod panowania Maurów (1153), a historia mówi, że nazwali oni klasztor „La Cartuja de Santa Maria d'Escaladei ” - był to pierwszy klasztor kartuzów na Półwyspie Iberyjskim, który był macierzystym dla wszystkich, które powstały tam po nim. W tym właśnie miejscu znajdują się korzenie historii regionu Priorat - a klasztor był jego głównym ośrodkiem kultury, pracy i życia Kartuzi mnisi odkryli wyjątkowe bogactwo gleby do siewu winogron i produkcji wina. Zasadzili winnice i stąd wina Priorat stały się sławne. W 1835 r., kiedy majątki kościelne zostały skonfiskowane, mnisi zostali zmuszeni do opuszczenia swoich ziem, w ciągu zaledwie dwóch lat ten imponujący klasztor zamienił się w ruinę z powodu splądrowania i spalenia przez miejscowych chłopów, zmęczonych poddaniem się dziesięcinie i uciskowi. Przepadło dziedzictwo artystyczne, podobnie jak zgromadzone przez wieku dokumenty ze wspaniałej biblioteki. Ale oprócz ruin nazwa Priorat nadal pozostaje, nazwa pochodzi od faktu, że cały ten teren podlegał jurysdykcji przeora klasztoru Escaladei. Tutejsza wulkaniczna gleba, łupki i kwarc, która jest niezwykle ciemna, prawie czarna oraz klimat, mają zasadniczy wpływ na jakość tutejszych win. Czerwonawy łupek zwany llicorella, to gleba przez którą winorośle mogą się dobrze ukorzeniać. Wyżej występuje metamorficzna skała w postaci łupków, stosunkowo kwaśnej glebie, na granicach której znakomicie rosną rośliny lecznicze. Jest tu unikalny klimat, na poły kontynentalny i na poły śródziemnomorski, z suchymi, zimnymi wiatrami z północy i wilgotnymi wiatrami zwanymi Garbinada. I od XII wieku gdy powstał klasztor tradycja jest kultywowana - do dzisiaj powstaja tutaj jedne z najlepszych win na świecie. Specjalnością regionu są wina czerwone z odmian Garnacha Tinta (Negra), w Hiszpaniii znana także jako lledoner, Tinto Aragonés lub Tinto Navalcarnero.

Red Canion

I tak słonecznego wiosennego ranka wyruszyliśmy do tej doliny na południowych stokach gór Montsant. Już widoka górujących nad nią szczytów mógł kojarzyć się ze bożymi schodami do nieba - Scala Dei. Zrujnowany klasztor jest otwarty do zwiedzania. Odwiedzający mogą obejrzeć trzy krużganki, kościół i refektarz, jednocześnie poznając przeznaczenie każdego budynku. Istnieje także zrekonstruowana cela, a w innej możemy zobaczyć kamienne misy z których korzystał aptekarz. Klasztor kartuzów Scala Dei (kataloński Escaladei) jest jednym z najważniejszych zabytków Priorat. Dlatego zaczęliśmy oczywiście od zwiedzania ruin klasztoru (przy klasztorze znajduje się bezpłatny parking) - wstęp jest płatny: bilet normaly 6EU, dzieci poniżej 16 lat wchodzą za darmo, darmowy wstęp jest także w każdy ostatni czwartek miesiąca od października do czerwca. Po zwiedzaniu klasztoru ruszyliśmy w górę szlakiem z którego można zobaczyc ruiny z lotu ptaka. Szlak wspinał się w górę z lewej strony klasztornego muru (10.1), powyżej pojawiły się już pierwsze winnice, a my doszliśmy do rozwidlenia gdzie zgodnie z przewodnikiem wybraliśmy prawa oznaczoną stosem kamieni. Ta zaprowadziła nas do La Pietat (10.2), co wyglądało na ruiny jakiejś kaplicy, ale były też jakieś pomieszczenia gospodarcze i niewielki zbiornik zbierający wodę, a wszystko otoczone pieknym dwudziestometrowymi cyprysami - kartuzi niewątpliwie mieli ten teren dobrze zagospodarowany. Ścieżka poprowadziła nas dalej z lewej strony budynku, skąd skręcając w prawo doszliśmy do drogowskazu i dalej w górę do Collet de l'Hort. Tam idąc górą pięknego urwiska skalnego przez rozłożone tam winnice weszliśmy na stary szlak kartuzów - Cami dels Cartoixans. Już znad urwiska widzieliśmy ruiny jakiegoś budynku - doszliśmy do nich idąc w lewo szlakiem kartuzów - to był Mas de Sant Antoni (10.3). A przy ruinach znaleźliśmy taką oto informację: Historia i legenda Sant Antoni de Monalt nawzajem się uzupełniają - mianowicie legenda głosi, że przed przybyciem kartuzów Monalt było zaludniona wioską. Mnisi kupili ziemię, a nawet płacili za posag dziewcząt, które wychodziły za mąż się poza wioską i sprawili, że Montalt zniknął jako wieś. Podobno nie mogli sobie pozwolić na gwarą i ludną wioskę tak blisko miejsca duchowego odosobnienia i ukazania się boskich schodów... Tyle legenda, a historia potwierdza, że Montalt istniał i że został wyludniony, zaś ze starego miejsca w którym była wioska Montalt pozostały tylko ruiny wiejskiego domu Sant Antoni…- tutaj, przy ruinach zrobiliśmy sobie dłuższy odpoczynek na małej łące wśród kwiatów. Później znowu wróciliśmy na szlak kartuzów, który wił się drogą u podnóża masywu, aż dotarliśmy do rozwidlenia gdzie w lewo mogliśmy pójść do źródła Font Pregona (10.4) lub w prawo do Coves Roges (10.5). Ruszyliśmy w prawo, a schodząc mieliśmy piękny widok z lotu ptaka na klasztor, a gdy zeszliśmy niżej kontrastowe czerwone ściany Coves Roges robiły imponujące wrażenie na tle masywu Montsant. Ściażka doprowadziła nas z innej strony do ruin klasztoru skąd rozpoczęliśmy wycieczkę. Całość trasy ma 6,3km, a jej przejście powinno zająć około 2 godzin - więcej o tym szlaku przeczytasz TUTAJ.

red2

FILM: PRIORAT - MASYW MONTSANT NAD KLASZTOREM D'ESCALADEI 

POLECANE ARTYKUŁY:

siurana

soul

barcelona

vilafortuny

montserrat