Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

TeneryfaZe strony latamyzgdanska.pl dowiedzieliśmy się o atrakcyjnych cenach biletów lotniczych na Teneryfę i stało się... Zaczęliśmy od Loro Parku, było trochę plażowania (foczing), treking w wąwozie Masca (oj ciężki!) i oczywiście Park Narodowy Teide. Temperatura podczas ferii zimowych w porywach wynosiła czasami do +24 stopni w cieniu :)

 

 TENERYFA - FERIE NA WULKANIE

EL MEDANO

Na wyspie zatrzymaliśmy się w miasteczku El Medano. El Medano to z tłumaczenia "wydma", wydmy w skalnych piaskowcach to znak rozpoznawczy tej miejscowości, miasteczko jest położone tuż nad oceanem w najbardziej wysuniętej na półudnie części wyspy, niedaleko od lotniska południowego, znajduje się tu długa naturalna siwo-żółta plaża o długości ponad 2,5 kilometra. Cechą charakterystyczną El Medano jest bardzo niskia wilgotnośœć powietrza oraz nieustający silny wiatr w ciągu całego roku. Faktycznie przez 3 dni z naszego 8 dniowego pobytu wiało tu konkretnie. Dlatego też El Médano słynie na cały świat jako raj dla surferów, wzdłuż głównej plaży prowadzi długi drewniany pomost idealny stworzony do wieczornych spacerów. Nieopodal znajduje się także rezerwat Montana Roya gdzie warto się wspiąć dla wspaniałego widoku.

Źródło: Tenryfa24.pl

PLAŻA

Naturalna siwo żółta plaża w El Medano ciągnie się od centrum miasta aż do góry Montana Roya, a za nią znajduje się kolejna plażą :) -  Playa de la Tejita. Plaża w El Medano jest strzeżona, a część bliżej centrum jest dobrze osłonięta do otwartego oceanu i wiatru :) Leżaki są płatne 2,5 EU/dzień.

El Medano
Siwo żółta plaża w El Medano - fot. Martyna

REZERWAT MONTANA ROYA

Rezerwat Montana Roya (Czerwona Góra) położony jest nieopodal El Medano - nazwa pochodzi od charakterystycznego koloru skał wulkanicznych z dużą zawartością żelaza. W rezerwacie u stóp góry znajdują się także wydmy o fantastycznych kształtach uformowanych przez wiatr, a także niewielkie jeziorka będące rajem dla ptaków. Ze szczytu Montana Roya roztacza się wspaniały widok na południową część wyspy :)

Montana Roya
Panorama El Medano z podejścia na Montana Roya - fot. Martyna

NASZE MIESZKANKO

El Medano

Za pośrednictwem serwisu atraveo.pl wynajęliśmy mieszkanie na 8 dniowy pobyt w miejscowości El Medano - położonej blisko od lotniska południowego. To spore trzy pokojowe mieszkanie z niewielkim balkonem i aneksem kuchennym. Kompleks posiada basen dla mieszkańców, a od właścicieli jest także do dyspozycji miejsce parkingowe w garażu podziemnym. Mieszkanie można wynająć także bezpośrednio - podaję kontakt Yanet Ferrera: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. tel. 617-212-300 (angielski) - ceny 350 EU/tydz. - dłuższe pobyty można negocjować - np. 1000 EU/miesiąc.

INFO:
400 EU/8dni* - wynajęcie mieszkania za pośrednictwem serwisu atraveo.pl (styczeń 2014)
*UWAGA! jest możliwość bezpośredniego wynajęcia mieszkania - info powyżej w tekście


Widok z naszego balkonu :)

LORO PARK :)

Loro Park otwarto go w 1972 roku jako ZOO z ponad 300 gatunkami papug z całego świata. Z czasem pojawiły się nowe gatunki zwierząt - zakupiono szympansy, goryle, iguany, aligatory, jaguary, pingwiny oraz otwarto basen dla lwów morskich i żółwi zielonych. W 2004 roku otwarto duży basen w którym zamieszkały delfiny oraz uruchomiono podwodny tunel dla gości nad którym pływają rekiny. W 2006 roku Loro Park zakupił orki, których występy są główną atrakcją parku. Kompleks basenów nazywa się "Orca Ocean" i jest drugim co do wielkości na świecie basenem dla orek. Niestety podczas naszej wizyty basen dla delfinów był zamknięty, ale byliśmy na występach fok i papug, no i oczywiście orek. Orki tak nam się spodobały, że na tym występie byliśmy dwa razy!

Loro Park
Fot. Loro Park :) - papugi są prawdziwe...

Udział w Loro shows zaczęliśmy od występu orek :)

Film: Orki w Loro Parku

Później były foki...

Film: Foki w Loro Parku

oraz planeta pingwinów i akwarium :)

Film: Akwarium w Loro Park

ICOD DE LOS VINOS

Miasteczko Icod de los Vinos znajduje się w płn-zach części Teneryfy, na płaskim zboczu wulkanu El Teide. Miejscowość została założona w 1501 roku przez Hiszpanów, jednak przedtem tereny te były zamieszkane przez rodowitych mieszkańców Wysp Kanaryjskich, zwanych Guanczami. Jak sama nazwa wskazuje, miasteczko słynie z produkcji wina, choć poza winnicami zakładano tu sady oraz plantacje bananów i trzciny cukrowej. Wielki wpływ na to miały niezwykle urodzajne gleby wulkaniczne, występujące w tej części wyspy. Dziś Icod de los Vinos to turystyczne, zabytkowe miasteczko z ciekawą historią i wartym odwiedzenia parkiem. Oczywiście główną atrakcją jest najsłynniejsza na Teneryfie dracena zwana Drago milenario (Smocze Drzewo). Legendy głoszą, że ma nawet kilka tysięcy lat, ale brak na to jakichkolwiek dowodów naukowych. Pewne jest że liczy sobie kilkaset lat. Na terenie powiatu Icod de lod Vinos znajduje się trzecia pod względem długości jaskinia na świecie Cueva del Viento i liczy 18 km. Oczywiście drzewo zobaczyliśmy z placu przed kościołem Św. Marka, wstęp do samego parku gdzie znajduje się drago milenario wynosi 4 EU od osoby - co nam się wydało nieco wygórowaną kwotą. Wokół roi się od sklepików i w każdym zapraszają na degustację: dżemy z kaktusa, likier bananowy itp. :)

INFO:
4 EU/os. - wstęp do Drago Milenario

PARK NARODOWY TEIDE

Szlak na TeidePark Narodowy Teide istnieje od 1954 roku i obejmuje blisko 20 tys. ha powierzchni. Jego obszar to przede wszystkim stary krater wulkanu El Teide - świętej góry Guanczów. Park leży około 2 tys. m n.p.m. i przedstawia niezwykły, prawie księżycowy krajobraz. Stary krater ma obwód około 40 km i średnicę 14 km. Pośrodku krateru znajdują się wulkany: Pico del Teide 3718 m n.p.m. i Pico Viejo (Chachorra) 3100 m n.p.m. Charakterystyczna jest formacja skalna Roques de Garcia. Skały te stanowią efekt erozji starych zapór wulkanicznych, najdziwniejsza ze skał to Roque Cinchado, która podlega szybszej erozji u podstawy niż w części górnej - maczuga. Stary krater mieni się w słońcu wieloma kolorami za sprawą różnorodnych minerałów zastygłych w lawie. Występują tu niezwykle rzadkie rodzaje odmiany lawy wulkanicznej, poukładanej w wielowarstwowe kolorowe pasma od ciemnych, czarnych, poprzez ceglaste, beżowe aż do turkusowych i seledynowych barw. W parku jest wiele ścieżek i tras turystycznych m.in. na oba wierzchołki. My po odwiedzeniu Warto tu się zatrzymać obok fantazyjnych skalnych formacji Roques de Garcia. Skały te stanowią efekt erozji starych zapór wulkanicznych. Najdziwniejsza ze skał to Roque Cinchado, która podlega szybszej erozji u podstawy niż w części górnej i pewnego dnia może się obsunąć.Stary krater mieni się w słońcu wieloma kolorami za sprawą różnorodnych minerałów zastygłych w lawie. Występują tu niezwykle rzadkie rodzaje odmiany lawy wulkanicznej, poukładanej w wielowarstwowe kolorowe pasma od ciemnych, czarnych, poprzez ceglaste, beżowe aż do turkusowych i seledynowych barw. My po odwiedzeniu Roques de Garcia przeszliśmy trasą nr 1 z El Portillo - Fortaneza z pięknymi widokami na zachodnie, ośnieżone stoki Teide.

WĄWÓZ MASCA

Masca - mała, malowniczo położona wioska w masywie górskim Teno na wysokości 600m n.p.m. Daje ona początek wąwozowi o tej samej nazwie, który biegnie do plaży położonej wśród klifów Los Gigantes. Podobno założona dawno temu przez piratów :) W latach 60-tych ubiegłego wieku można ją było zwiedzić docierając do niej na wynajętym osiołku. Wzmożony ruch turystyczny rozpoczął się w latach 70-tych po wybudowaniu drogi od strony Santiago del Teide. Wioska posiada niewiele zabudowań i kilka z nich uległo zniszczeniu podczas wielkiego pożaru w roku 2007, który miał miejsce w tej części wyspy. Wąwóz Masca jest miejscem wędrówek trekkingowych i ze swą unikalną fauną i florą znajduje się w czołówce najbardziej uczęszczanych szlaków na Teneryfie. My zdecydowaliśmy się na indywidualną wycieczkę do wąwozu. Rano przepastnymi serpentynami dojechaliśmy do wioski, gdzie zostawiliśmy samochód (na parkingu był parkometr, ale zepsuty - więc parking bezpłatny). na początku nieco wiało i pojawił się drobny kapuśniaczek, ale początkowa część wąwozu była przyjemna, więc ruszyliśmy w dobrych humorach. Szybko okazało się, że przejście wąwozu nie jest wycieczką ani spacerem... Być może spory wpływ na to ma ilość wody w strumieniu płynącym dnem wąwozu, która w styczniu była całkiem spora. Szlak nie jest w żaden sposób oznakowany, a samo przejście wymaga sporego wysiłku i uwagi - wędrowaliśmy wydeptanymi ścieżkami, wzdłuż koryta strumienia, który przekraczaliśmy nieskończoną ilość razy (po 10 razie robi się wszystko jedno czy nogi są mokre czy nie...) przeciskaliśmy się przez szczeliny skalne, czy też przejścia po wąskich skalnych półkach asekurując się przymocowanych do ścian wąwozu metalowych lin (raz była to stalowa rura wodna aby uniknąć kolejnego przejścia przez strumień z brodzeniem po biodra...). Często do wyboru są dwie lub nawet trzy ścieżki, znalezienie właściwej drogi bez przewodnika zajmuje sporo czasu. Przejście wąwozem zajmuje przeciętnie od 3,5 do 4 godzin. My po 3,5 godzinach byliśmy przy punkcie oznaczonym numerem 48  - i nie dotarliśmy do plaży ponieważ czekała nas jeszcze droga powrotna. Całość w dół i w górę zajęła nam około 7 godzin! Szlak był naprawdę ciężki - Sergiusz zaliczył jedną kąpiel w strumieniu, wszyscy mieli mokre buty. Reasumując wybierając się na wędrówkę wąwozem należy pamiętać zapomnieć o odpowiednim obuwiu - tylko buty trekingowe! Moja ekipa spisała się bardzo dzielnie, ale mają już pewne doświadczenie w takich wędrówkach - wyprawy do tego wąwozu dla dzieci poniżej 7 lat raczej nie polecam... To szlak dla prawdziwych tygrysów... W wąwozie Masca ukryliśmy nasza skrytkę opencaching nr OP7BAF - powodzenia w poszukiwaniach!

Karkołomna trasa do wioski Masca :)

CANDELARIA

Candelaria - to miasteczko położone tuż nad oceanem o chrześcijańskich korzeniach, oddalona jest o ok. 15 kilometrów od stolicy wyspy - Santa Cruz. Znajduje się tu bazylika Matki Boskiej z Candelarii - Basilica de Nuestra Seńora de Candelaria. We wnętrzu znajduje się figurka Matki Boskiej z 1827 roku, według legendy, figurka Matki Boskiej (Czarna Madonna) została znaleziona w morzu przez Guanczów jeszcze przed przybyciem Hiszpanów. Figurka była przez nich przechowywana w grocie, a potem trafiła do pierwszej zbudowanej przez zakonników hiszpańskich kaplicy. W roku 1826, podczas niezwykle silnego huraganu, fale morza dosięgnęły jej i porwały z kaplicy. Po odnalezieniu umieszczono ją w jednym z ołtarzy okazałego sanktuarium. Bazylika może pomieścić ponad 5000 osób. Obok niej znajduje się klasztor dominikanów, którzy są odpowiedzialni za sanktuarium. 15 sierpnia każdego roku odbywają się tu uroczystości kościelne ściągające tłumy pielgrzymów nie tylko z wyspy. Świątynia ta została uznana za bazyliką mniejszą w dniu 24 stycznia 2011 roku przez papieża Benedykta XVI. Naprzeciw bazyliki znajduje się 10 posągów przywódców dawnych mieszkańców wyspy - Guanczów. My z El Medano do Candelarii mieliśmy około 20 minut jazdy odwiedziliśmy więc ją raz jeszcze (pierwszy raz zaliczyliśmy podczas poprzedniego pobytu na wyspie). Nieopodal bazyliki znajdziecie naszą skrytkę opencaching :) nr OP7BEB - powodzenia!

Źródło: Tenryfa24.pl

LOS CRISTIANOS

Gdy w El Medano wiało zbyt mocno na plażowanie wówczas jechaliśmy do Los Cristianos. To miejscowość turystyczna położona na południu wyspy całkiem blisko od naszego El Medano, ale bezwietrznie :) Znajduje się w ścisłej strefie turystycznej i własny port. Los Cristianos znajduje się w gminie Arona i położone jest pomiędzy chronionymi obszarami przyrodniczymi, takimi jak Góra Chayofita i Góra Guaza oraz otwiera się na ocean przez zatokę Los Cristianos. Plaża bardzo przypadła nam do gustu - połowy muszli także były udane :) W samym miasteczku jest problem z parkowaniem - my korzystaliśmy z parkingu przy porcie i przy samej plaży (koszt 1,7 EU/godz.)

INFO:
1,7 EU/godz. - parking przy plaży w Los Cristianos

POLECANE ARTYKUŁY:

Teneryfa

Teneryfa