Polish English Persian Russian Spanish Turkish

Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

Tarragona

Nasze pierwsze i mamy nadzieję, że nie ostatnie wakacje na Krecie - zwiedziliśmy praktycznie całą wyspę, ale mieszkaliśmy w małej, choć chętnie odwiedzanej przez turystów miejscowości Stalis.



Przelot: Berlin - Heraklion - Berlin RYANAIR - 2031 PLN (cena za 4 osoby)
Noclegi za pośrednictwem AIRBNB - apartament dla 4 osób - 2610 PLN / 10 dni

KRETA 2019

Na Kretę wybraliśmy się na rodzinne wakacje, a dostaliśmy się tam lotem z Berlina Tegel na lotnisko w Heraklionie. Samochód wynajęliśmy na lotnisku za pośrednictwem carmotor plan - funkcjonują praktycznie w każdych godzinach. Do naszego apartamentu w Stalis mieliśmy tylko około 20 minut od lotniska - więcej przeczytacie TUTAJ.

PAŁAC W KNOSSOS

To jedna z najbardziej znanych atrakcji na Krecie i do niej ze Stalis mielismy najbliżej. Kto nie słyszał mitu o Minotaurze i Tezeuszu... a zaprojektowany przez Dedala na rozkaz króla Minosa labirynt miał znajdować się właśnie pod pałacem w Knossos. Ruiny pałacu w Knossos zostały odkryte w 1899 roku przez brytyjskich archeologów - a sama budowla pochodzi z czasów 2000-1400 p.n.e. Pałac w czasach swojej świetności miał  1300 pomieszczeń w których przebywało nawet 12 tysięcy ludzi - ciężko to sobie wyobrazić... We wnętrzach podziwiać możemy m.in. liczne wielobarwne freski przedstawiające Kreteńczyków, a także słynną scenę z udziałem byka, w której jedna z trzech przedstawionych postaci wykonuje salto nad szarżującym zwierzęciem. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów pałacu są czerwone kolumny, które oryginalnie wykonane były z cyprysowego pnia. Nawet obecnie patrząc na ruiny pałacu ich ogrom robi wrażenie - całkiem dobrze zachowała się sala tronowa, a najładniejsze są chyba komnaty królowej z freskami delfinów :)

Tarragona - amfiteatr rzymski

JEZIORO KOURNAS

Kournas to znajdujące się w górach w północnej części wyspy największe słodkowodne jezioro na Krecie - to takie kreteńskie Morskie Oko. W starożytności nazywano je Korisia, jednak współcześnie znacznie popularniejsza jest obecna nazwa wywodząca się od arabskiego słowa jezioro. Kournas jest zbiornikiem wodnym o powierzchni około 580 tys. m2, a jego maksymalna głębokość to 45 metrów. Wody tego akwenu zasilane są przez górskie podziemne strumienie które tworzą dwa źródła znajdujące się w południowo wschodniej części jeziora. Na temat powstania tego jeziora krąży wiele legend - edna z nich mówi jakoby mieszkańcy wioski znajdującej się dawniej w tym miejscu nie żyli zgodnie z bożymi przykazaniami, wóczas rozgniewany Bóg postanowił ukarać ich i nakazał by deszcz padający przez wiele dni zatopił całą wieś wraz z mieszkańcami. Jedyną osobą która przeżyła ten kataklizm była córka kapłana, która wg. tej legendy jest widywana jak siedząc na skale rozczesuje swoje włosy.
Woda w jeziorze jest bardzo czysta i w zależności od głębokości przybiera różne odcienie. Dojazd do jeziora jak i parking jest bezproblemowy (był bezplatny), a wokół znajdziemy liczne sklepiki z pamiątkami (szczególnie ładna jest ceramina) oraz tawerny, które kuszą lokalnymi daniami. Możemy też posłuchać greckiej muzyki :)

W jeziorze kąpiel jest dozwolona, a woda w letnim skwarze jest przyjemnie chłodna  - można więc skorzystać z którejś z małych plaż lub wypożyczyć rowerek wodny i popływać na środku akwenu. Cena 4 osobowego rowerku wodnego to 10EU za godzinę (ale cena soada im dalej wypożyczalnia jest od parkingu - widzieliśmy tablice nawet za 5EU), a rower wypożyczyć trzeba aby zobaczyć żyjące w jeziorze żółwie. Kryją się one najczęściej w zaroślach przy zachodnim brzegu. Oprócz żółwi jezioro upodobały sobie ptaki, można też zobaczyć nieszkodliwe węże i węgorze, a Kournas oraz jego okolice leżą w obszarze chronionym Natura 2000. 

Źródło:crete.pl

Tortosa

FILM: JEZIORO KOURNAS

KLASZTOR ARKADI

Tak jak jezioro Kournas jest kreteńskim Morskim Okiem, tak klasztor Arkadi jest kreteńską Częstochową ze swoją bohaterską obroną... Tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w tym klasztorze w 1866 roku sprawiły, że ma on szczególne znaczenie dla wszystkich mieszkańców Krety. Moni Arkadiou jest dla Kreteńczyków synonimem walki o wolność i wyrazem buntu wobec tureckiej okupacji.
Data powstania klasztoru Moni Arkadiou (Arkadi, gr. Μονή Αρκαδίου) nie jest dokładnie znana. Wedle tradycji nazwa tego kościoła nawiązuje do imienia Cesarza Arkadiusza, który podobno miał być jego fundatorem. Obecna renesansowa budowla jest jednak znacznie młodsza i pochodzi z XVI wieku. W burzliwym 1866 roku doszło na Krecie do powstania, które jak pokazała historia, trwało przez kolejne 3 lata. Szczególnie istotnym i ważnym zdarzeniem było oblężenie Moni Arkadiou. Klasztor ten był siedzibą sił powstańczych, więc nic dziwnego, że stał się jednym z priorytetowych celi wojsk tureckich tłumiących powstanie. Ósmego listopada wojska osmańskie okrążyły klasztorne wzgórze, a niecałe trzy setki kreteńskich powstańców miały przeciwko sobie armię turecką, składająca się z przeszło 15 tys. żołnierzy oraz 30 armat. Jednak nawet tak przytłaczająca przewaga nie potrafiła zmusić Kreteńczyków do poddania się bez walki. 8 listopada 1866 roku osmański dowódca podjął ostatnią próbę skłonienia powstańców do kapitulacji. Strzały ze strony Kreteńczyków były jednak jedyną odpowiedzią, jaką otrzymał posłaniec wysłany przez Sulejmana. Ta zdecydowana riposta była sygnałem do rozpoczęcia szturmu na klasztor. Wysokie i dobrze zabezpieczone mury Moni Arkadiou dawały kreteńskim powstańcom możliwość skutecznej obrony. Pozbawiona osłony armia turecka doznała wielu strat. Mimo ponawianych prób sforsowania zabarykadowanych drzwi oraz spalenia wiatraka zajętego przez Kreteńczyków, siłom Sulejmana nie udało się wedrzeć na teren klasztoru. Wraz z zapadnięciem zmroku Turcy wstrzymali działania bitewne. W nocy Kreteńczycy podjęli próbę ściągnięcia posiłków. Dwóch posłańcy przebranych za Turków, wysłanych  zostało z prośbą o pomoc do Amos. Jednak ze względu na to, że wszystkie drogi dojazdowe zostały zablokowane przez wojska tureckie, jakakolwiek pomoc była niemożliwa. Wieczorem 9 listopada ponownie rozgorzała walka. Artyleria turecka, wzmocniona o dwa ciężkie działa ściągnięte z Rethymnonu, zniszczyła bramę wejściową do Moni Arkadiou i umożliwiła wojskom Sulejmana wkroczenie na dziedziniec klasztoru. Kończąca się amunicja zmusiła powstańców do walki na bagnety z wdzierającymi się do środka żołnierzami osmańskimi. Broniący się Kreteńczycy zostali zepchnięci do dwóch pomieszczeń, w których przechowywany był proch strzelniczy. Powstańcy zgromadzeni w jednym z magazynów, chcąc uniknąć poddania się wojskom osmańskim, podpalili beczki z prochem doprowadzając do wielkiej eksplozji w wyniku której zginęła większość Kreteńczyków znajdujących się w klasztorze. Wybuch prochu spowodował również znaczne straty po stronie wojsk tureckich. To właśnie ten ostatni tragiczny epizod obrony Moni Arkadiou spowodował, że klasztor ten tak silnie zapisał się w historii kreteńskiej walki o niepodległość. Na początku tureckiego oblężenia, na terenie klasztoru znajdowało się około tysiąca osób (w tym również wiele kobiet i dzieci) przy czym do końca bitwy przetrwało nieco ponad sto osób. Straty po stronie wojsk tureckich były równie duże, zginęło przeszło półtora tysiąca żołnierzy. Szczątki ofiar wybuchu są zgromadzone przed klasztorem w budynku dawnego wiatraka, gdzie wyeksponowano także kilka popiersi powstańców. W okresie letnim tłumów w klasztorze nie było - bilet wstępu kosztował 3EU, a parking był bezpłatny. Koniecznie trzeba pamiętać o odpowiednim stroju do zwiedzania świątyni. Wewnątrz zobaczycie zbiór ikon i eksponatów historycznych dotyczących powstania z 1866 roku, a sklepienia magazynu prochu nie odbudowano do dzisiaj - pozostało zniszczone po wybuchu od 1866 roku...
Źródło: crete.pl

klasztor1

FILM: KLASZTOR ARKADI Z LOTU PTAKA

POLECANE ARTYKUŁY:

kreta

psiloritis